sobota, 13 lutego 2016

No elo xD

Otworzyłam bloga do odczytu. 


07.18 

Poza tym przechodzi dosyć gruntowne przemiany, które zaczęłam wprowadzać już jakieś półtora roku temu, a od sesji pracuję nad nim trochę bardziej. Usuwam głupie wątki, zastępuję je rozwinięciem innych. Na moment, w którym to piszę, dziesięć rozdziałów zaliczyło już przepiskę. Pewno nie skończę szybko i też nie zamierzam robić teraz jakiejś parszywej reklamy. Zostawiam dla potomnych i bawię się, przypominając sobie, jak użyć słowa. 
Główny bieg historii pozostaje ten sam.

Poza tym raz w czas wciąż pojawiają się tu nowe komentarze. Dzięki! To naprawdę miłe, że ktoś tu jeszcze zagląda i co ciekawe ktoś wciąż jeszcze odkrywa ten blog. Co było to nie wróci, niemniej po tylu latach każda aktywność cieszy. 

Całuski! 

środa, 5 marca 2014

Informacja

Cześć! Jestem tu w ramach wyjaśnienia, bo choć wielu z Was już pewnie puściło mnie w niepamięć, to jest parę osób, które wciąż o mnie pamiętają. I tych parę osób się pewnie zastanawia, dlaczego konkretnie zablokowałam dostęp do WNS na cały luty. Myślę, że najwyższa pora powiedzieć to wprost. To koniec Więcej niż słowa, żadnych więcej sequeli, żadnych scen nieopublikowanych. Nie powiem, że nie, ten blog wiele zmienił we mnie, w moim pisarstwie i ogólnie to w moim życiu, ale pora ruszyć dalej; nie mogę wciąż stać w miejscu, osiąść na laurach, bo jeśli można nazwać to sukcesem, to choć jest jednym z największych w moim życiu, w rzeczywistości ma znaczenie tylko dla mnie i dla paru z Was. 
Nie potrafię wyrazić, ile znaczy dla mnie ten epizod. Każde Wasze miłe słowo było dla mnie niesamowitym dopingiem do pisania i gdyby nie Wy, pewnie byłabym teraz jedną z tych osób, które nie próbują niczego, bo na samą myśl mówią sobie "to się nie uda".

Bardzo bym chciała wrócić do tego, co było, ale z aŁtorami już tak jest, że po pewnym czasie zaczynają się wstydzić własnych dzieł wyprodukowanych w przeszłości. Przechodzę to właśnie z tym blogiem. Mimo że byliście dla mnie największą motywacją, jaką kiedykolwiek miałam, to jednak w mojej ocenie WNS puka w dno od spodu Rowu Mariańskiego każdym jednym aspektem (prócz dwóch małych pingwinów ślizgających się po posadzkach Hogwartu). Żywię za to ogromną nadzieję, że przynajmniej z częścią z Was spotkam się jeszcze w przyszłości, czy to w wirtualnym, czy papierowym świecie.

Nie mogę Wam niczego obiecać, zwłaszcza natychmiastowego powrotu, ale jeśli to się stanie, to możecie być pewni, że obwieszczę to na pingwini-lud.blogspot.com. Jak pewnie pamiętacie, jeszcze za czasów świetności tego bloga narzekałam na mój sprzęt. W związku z tym problemem zniknęłam na bardzo długi okres i nie jestem pewna co do tego, jak bardzo cofnęłam się przez to z moimi umiejętnościami. Pewne jest to, że wypadłam z rytmu i teraz powoli powinnam znowu się w to wbić. 

Nie usuwam bloga (dowodu zbrodni:) tylko ze względu na to, że to oznaczałoby rozstanie się z emilyanne i wszystkim, co z nią związane, a ja wyjątkowo nie chcę tego robić. No cóż, tyle z mojej strony. Dzięki za uwagę :D 

sobota, 26 października 2013

Scena nieopublikowana II

Emci przybywa! Wiecie jak dobrze, że ja mam tę Anię? Nie dość, że wpadłam przez nią na dobry trop przy pisaniu pracy konkursowej, to jeszcze zmotywowała mnie, żeby ruszyć zadek i coś Wam tu podarować. Publikuję więc drugą odsłonę scen nieopublikowanych. 

Edit. Właśnie spojrzałam na statystykę i... kurczę, nie mogę w to uwierzyć, że tyle czasu po zakończeniu wciąż tu zaglądacie i wciąż wpisujecie w Google "wiecej niz slowa blogspot". Że prolog i pierwszy rozdział wciąż są na nowo otwierane. Dziękuję Wam, to naprawdę niesamowicie miłe :) 

piątek, 20 września 2013

Scena nieopublikowana I

No siema. Ani brakowało mojego WNS, więc zgłosiła się do mnie, bym coś napisała. No i wiecie, dawno nie siedziałam w tych klimatach, to pomyślałam, że podrzucę Wam jakąś scenę. Popracowałam nad nią trochę, żeby zmniejszyć poziom żenuyi. Ogółem w tym laptopie zapisanych mam 16, na pendrive będzie więcej, ale oddam tylko to, co będzie znośne i tylko wtedy, jeśli wykażecie jakieś zainteresowanie. Draco nie umiera! :D 

niedziela, 9 czerwca 2013

Posłowie

Na sam początek może podam link do nowego bloga - NIEDOSKONALI- jakby się komuś nie chciało czytać posłowia. 
A zainteresowanych przemową aŁtorki z rozmokniętymi oczyma zapraszam do środka.

Edit. Sprostuję to może, bo ta "druga część" to bardziej Wasz wymysł niż mój. Mówiąc "sequel" miałam raczej na myśli jednopartówkę, może dwie w postaci bardziej opowiadanka niż powieści. Tu niewiele jest do kontynuacji, niewiele tematów mogłabym się uczepić. I ten sequel ma jedynie być takim... no wiecie, poprawnym zakończeniem, podsumowaniem tego, co działo się później.